Aneta Awtoniuk - trenerka biznesu, coach

TwitterFacebook

Aneta Awtoniuk coach, trenerka biznesu

Refleksje

Myśleć inaczej niż banalnie

Kiedy byłam małą dziewczynką chodziłam na lekcje aktorstwa do znanej Artystki scenicznej. Dawała mi różne etiudy aktorskie i niewiele wiedzy. Ale raz dała mi taką naukę, za którą będę ją błogosławić do końca dni moich.

Otrzymałam zadanie: pokaż drzewo. Zastanowiłam się i wyszło mi z tego myślenia, że banałem będzie bujać się z rękami w górze, bo to zrobiłby każdy głupi. Stanęłam zatem na środku pokoju, zgięłam malowniczo w dół pod ostrym kątem i gmerając palcami po podłodze udałam wierzbę płaczącą w sierpniowy upalny dzień.

Po minucie znana Artystka fuknęła z oburzeniem „Przecież ty nie masz wyobraźni! Tak nie wygląda drzewo!”

To jest wierzba płacząca w upalny dzień – wyjaśniłam.

Znana Artystka nie słuchała, zapatrzyła się w siebie i prychała narastająco: drzewo ma gałęzie, konary ma, widziałaś kiedyś drzewo na wietrze? Wiatr porusza gałęziami, szarpie, a ty stoisz jak słup, bez sensu. Nie nadajesz się, gdzie twoja wyobraźnia, gdzie kreatywność? Aktor, moja droga, musi umieć wyobrazić sobie wszystko!

Tu nastąpiła dramatyczna pauza, z której skorzystałam: a widziała pani kiedyś drzewo w bezwietrzny dzień? W upały nie ma wiatru, więc nic mi nie szarpie gałęzi, wiszą sobie i tylko listki układające się na ziemi nieco się poruszają trącane przez małe myszki, które pod nimi szukają cienia. Nie widzi pani tego?

Nie, wszystko nie tak pokazujesz, drzewa na wietrze poruszają gałęziami…

Jak to? Przecież to zrobiłby każdy głupi – pomyślałam.

To było nasze ostatnie spotkanie.

Znana Artystka zdała mi sprawę z tego, że wolę myśleć inaczej niż banalnie. Nawet jeśli błędnie lub niezrozumiale dla innych, to jednak po swojemu. Autorsko.

Wcześniej czy później każdy z nas trafia w życiu na kogoś, kto pojmuje w lot meandry naszego rozumowania. Odczytuje bez pudła.

Szczególnie, że gdy kilka lat później pokazałam swoje drzewo w upale kilku znajomym, a nawet kilku nieznajomym, od razu wiedzieli, że patrzą na wierzbę płaczącą. Zapewne dlatego, że nie zrobili założenia, co chcą zobaczyć. I zapewne dlatego, że w ich głowach drzewo nie musiało koniecznie występować w parze z wiatrem…

Patrząc na nowe, patrz otwarcie. Interpretuj działania ludzi, nie reżyseruj. Uważnie dobieraj własne autorytety, spieraj się z nimi, podawaj w wątpliwość, dyskutuj, zaprzeczaj, wymagaj obrony stanowiska. Z kontrowersji może urodzić się nowa piękna kreacja. Twoja.

Aneta Awtoniuk
coach rozwoju osobistego, trener biznesu

» refleksje