Aneta Awtoniuk - trenerka biznesu, coach

TwitterFacebook

Aneta Awtoniuk coach, trenerka biznesu

Refleksje

Seria Mega Fortunnych Zdarzeń

Ustawiłam budzik na 7.00, bo miałam być dziś gościem Poranka w TVN24. Kiedy sms wyrwał mnie brzaskiem z cudnego snu, wymruczałam pod nosem mało przyjazne słowa na samą siebie, bo od lat zawsze całkowicie wyciszam telefon, gdy idę spać, a wczoraj nie... Sięgnęłam łapką spod kołdry, przeczytałam wiadomość, uśmiechnęłam się przez sen do nadawcy i przekręciłam na drugi bok odkładając aparat. Po sekundzie biegłam do łazienki ściągając przez głowę pidżamę razem z włosami, bo dotarło do mnie, że jest 8.10!!! W stacji powinnam być o 9.00, żeby wyglądać na wizji jak człowiek a nie jak przez okno. A żeby być w stacji o 9.00 właśnie powinnam wychodzić z domu a nie z łóżka!

Czas prysznica, suszenia włosów, mycia zębów i ubierania się powinien być wpisany do Księgi Rekordów, bo - założę się - nikt go długo nie przebije. Takoż czasu przejazdu ode mnie do TVN... (policjo wybacz!) Ale koniec końców wszystko się udało. Jeszcze zebrałam solidną porcję głasków za fryzurę!

No jasne, suszara w jednej ręce, w drugiej ręcznik - opłaciły się wygłupy, w ramach których usiłuję robić w domu różne czynności obiema rękami jednocześnie wyglądając przy tym jak pijana zombie tańcząca breakdance... Czas na dołączenie nogi, mam długie, chwytne palce u stóp.

Niech mnie ktoś teraz przekona, że to przypadek, że pierwszy raz w życiu nie wyciszyłam telefonu przed snem, tak jak robię to od zawsze i że Aga napisała do mnie wiadomość akurat o 8.10 w niedzielę, tak jak nigdy dotychczas, przez jakieś 8 lat, tego nie zrobiła.

Aneta Awtoniuk
coach rozwoju osobistego, trener biznesu

» refleksje