Aneta Awtoniuk - trenerka biznesu, coach

TwitterFacebook

Aneta Awtoniuk coach, trenerka biznesu

Refleksje

PiSowska odyseja supermarketowa

Fot. Henryk Borawski, licencja: CC BY SA 3.0, Wikimedia Common
Fot. Henryk Borawski, licencja: CC BY SA 3.0, Wikimedia Common

Kto zapłaci podatek od supermarketów, który chce wprowadzić PiS?

Od kilku dni i publicyści i klienci rozmawiają o tym, obawiając się, że każdy z nas, kupujących w supermarketach, będzie musiał zrzucić się na ten podatek.

Uważam, że nie.

Markety są firmami nastawionymi na zysk, to oczywiste. Mają swoje targety, czyli cele sprzedażowe określane dla każdej placówki. Istotą sprzedaży takiego sklepu jest masowość. Dlatego uważam, że nikt z kierujących marketami nie podniesie cen swoim klientom. Ich, w odróżnieniu od pustogłowia polityków, obowiązują prawa rynku i konkurencja.

PiS, wprowadzając podatek od marketów, zniszczy polskie rolnictwo i przetwórstwo, bo sklepy obciążą podatkiem dostawców. Będą im płacić jeszcze mniej niż teraz, a wojny cenowe z producentami osiągną poziom, o którym w tej chwili nikomu się nie śni. Rozdrobnieni producenci już dziś nie mają żadnej szansy na partnerskie negocjacje z sieciami. Zawsze wśród nich znajduje się ktoś, kto zgodzi się na niższe stawki, byle sprzedać. Polskie firmy nie działają wspólnie i z tego korzystają ich sieciowi odbiorcy, szczując jednych na drugich i zaniżając ceny. Więc co robi Polak? Czy wystawia przedstawiciela CAŁEJ branży, żeby negocjować z odbiorcami? Nie. Polak zamiast skorzystać z sytuacji i zrzeszyć się z innymi drobnymi producentami w jedną wielką organizację, która będzie mogła zostać partnerem dla sieci, wciąż robi wszystko sam, pracuje coraz więcej i zarabia na tym coraz mniej.

Supermarkety może i zapłacą nowy podatek w PL. Zrobią to pieniędzmi rolników i producentów. Klient jest bowiem dla takiego sklepu świętą krową, ba! świętą krową znoszącą złote jajka w postaci comiesięcznych zysków.

Dziwię się rolnikom, którzy dziś, narzekając na opłacalność produkcji, głosowali na PiS i na takie rozwiązania w przyszłości. Nie jestem ekonomistką, o rynku wiem tyle, co średnio wykształcony świadomy człowiek, a jednak te procesy są dla mnie oczywiste. Z jakiego powodu nie były oczywiste dla rolników wybierających PiS?

Aneta Awtoniuk
coach rozwoju osobistego, trener biznesu

» refleksje