Aneta Awtoniuk - trenerka biznesu, coach

TwitterFacebook

Aneta Awtoniuk coach, trenerka biznesu

Refleksje

Ludzie i cyborgi

- Ćwiczyłem codziennie, ale nie robiłem pozycji stojących, bo one mi nie wychodzą.

- Ja bym właśnie dlatego je robiła.

- No tak, ale ty jesteś cyborgiem.

Zostałam podsumowana. Nie pierwszy raz zresztą. Kilka tygodni wcześniej zostałam podsumowana horoskopem przysłanym smsem na podstawie mojej daty urodzenia. Zrobiła to osoba, która nie poświęciła nawet minuty na poznanie mnie, nie wymieniła ze mną ani spojrzenia, ani uścisku dłoni, ani uśmiechu, ani jednego zdania. Ale uznała, że wie o mnie wszystko, wie, jaka jestem gdy mi smutno, a jaka, gdy jestem szczęśliwa, co lubię, a czego nie znoszę i jaka jestem w relacjach z ludźmi. Oraz czy lubię podróże. Uznała, że zna mnie, bo zna moją datę urodzenia. Byłam pod wrażeniem!

Jednak w prawdziwy szok wprawiła mnie dopiero osoba, która opowiedziała mi to wszystko jako argument za tym, że nie możemy się przyjaźnić. Bo z smsowego horoskopu o mnie wyszło, że nie pasuję.

Nie pasuję też do wyobrażeń ludzi „znających” mnie z publicznych aktywności, np. z programów telewizyjnych. Wiele z tych osób ma swoje zdanie o tym, jaka powinnam być jako behawiorystka zwierzęca, jako coach, jako kobieta czy jako tzw. osoba publiczna. Z wielkim trudem, o ile w ogóle, ludzie ci dają sobie wyjaśnić, że jestem po prostu sobą i nie żyję po to, aby spełniać ich oczekiwania. Ale do tego zdążyłam się już przyzwyczaić.

Rude to wredne a blondynki są głupie, wiadomo. Każdy zadeklaruje, że skądże, nigdy w życiu, tak nie wolno, nie żyjemy w średniowieczu, żeby ulegać stereotypom, ale widząc czarnego kota przebiegającego drogę, albo faceta w okularach i kapeluszu prowadzącego auto… no właśnie.

Jasne jest, że schematy postępowania upraszczają życie. Dzięki nim nie musimy każdego dnia analizować zyliona danych, a decyzje podejmujemy szybko wspierając się nabytymi doświadczeniami, wiedzą i przekonaniami. Tylko czy za każdym razem świadomie upraszczamy własną rzeczywistość, a robiąc to czy nie stajemy się życiowymi prostakami?

Co ze schematami postępowania, z których nie zdajemy sobie sprawy, a i tak im ulegamy? Jak w hazardzie, gdy zmienna procedura wzmocnień uwarunkowała nas, żeby stale wrzucać i wrzucać pieniążek do automatu, bo w końcu przecież te 3 cytrynki ustawią się w równym rządku a na nas spłynie deszcz złota.

Albo jak w jodze, gdy unikamy asan, które nam nie wychodzą, np. pozycji stojących, koncentrując się na łatwo wykonywalnych dających poczucie zadowolenia z siebie. Mówimy wtedy, że mieliśmy udaną praktykę. Na pewno?

Albo jak w squashu, kiedy nie chcemy serwować z tej strony, z której wychodzi nam dobra piłka dopiero za dziesiątym czy dwunastym razem. Łatwiej przejść na drugą stronę klatki, tę świetnie opanowaną i popisać się pięknym, silnym, celnym serwisem. Każdy by tak zrobił.

Każdy poza mną, no ale ja jestem cyborgiem.

Na pewno?

Może człowiekiem z krwi i kości, a przede wszystkim ze świadomości, jest ten, kto trenuje pozycje w jodze, które mu za nic w świecie nie wychodzą? Jest człowiekiem ten, kto poznaje ludzi ofiarowując im swój czas, emocje i szczerość i przyjmując od nich to, co chcą mu dać. Jest człowiekiem ten, kto dotąd wykonuje serwis, aż zrobi to poprawnie i czarna piłka doleci do ściany, odbije się od niej i wróci za linię na pole współgracza.

Kto jest cyborgiem? Ktoś, kto zawsze realizuje w życiu stały schemat zachowań, jakby miał wgrane w głowę punkty do odhaczenia, czy ktoś kto reaguje na rzeczywistość i okoliczności, czyli uczy się (nie tylko na błędach)?

Człowieczeństwo nie jest łatwe ani oczywiste. Jest za to wspaniałą przygodą umożliwiającą udział w wielu ekscytujących wydarzeniach, często nawet ekstremalnych, jak np. spotkania z innymi ludźmi.

Człowieczeństwo umożliwia pracę nad sobą, przyjrzenie się a wcześniej uświadomienie sobie schematów, kierujących naszym całym życiem. I ich zmianę. Albo utrwalenie, jeśli tak uznamy. Świadomie.

Coach pomaga w uzyskaniu takiej świadomości, zapraszam cię na sesję, jeśli gubisz się w tym, co twoje a co z zewnątrz. Postawię przed tobą lustro i dowiesz się, jakie jest twoje prawdziwe oblicze. Uprzedzam jednak, że to nie zawsze przyjemny proces, często frustrujący i niewygodny, a nagroda jest dalece odroczona. Za to pewna i największa z dostępnych.

Przyszłość zaczyna się teraz, w tej chwili, możesz więc proces poznawana siebie zacząć natychmiast, np. od odpowiedzi na pytania:

Idąc na spacer po lesie wybierasz znane ścieżki czy szukasz nowych?

W relacjach z ludźmi stawiasz im listę swoich wymagań do spełnienia czy poznajesz jacy są i sprawdzasz czy może tacy są dla ciebie wspaniali?

Oceniasz ludzi na podstawie horoskopu z smsa czy zadajesz sobie trud ich poznania?

Gdy w sporcie coś ci nie wychodzi, zmieniasz sport czy ćwiczysz nadal i pokonujesz własną nieumiejętność?

A w jodze, czy praktykujesz te pozycje, które ci nie wychodzą, czy skupiasz się na tych, które wykonujesz bez wysiłku? ( i nie mrucz teraz pod nosem, że przecież nie ćwiczysz jogi, bo dobrze wiesz, że to alegoria; a jeśli nie wiesz, to nie czytaj dalej).

Praca nad sobą ma wspierać twoje zdrowie psychiczne, twój spokój, równowagę, świadomość, motywację, a nie twoje ego. Dobrze, żeby ktoś jeszcze mógł się z tobą zmieścić do życiowej windy.

Aneta Awtoniuk
coach rozwoju osobistego, trener biznesu

» refleksje